Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 marca 2012

Cd wymianek czyli co dostaly dziewczyny:)

Paczki dotarly moge wiec pokazac co dostaly ode mnie dziewczyny w wymiankach,o ktorych pisalam dwa posty temu:)

Czarna Lola zamarzyla sobie komplet podobny do tego z mojego ostatniego Candy. Zrobilam podobny,jednak z wieksza iloscia turkusu.

Korale


Kolczyki


Bransoletka (ale mialm treme z ta bransoletka!)



Natomiast Monika oprocz wspomnianej czesanki dostala ode mnie filcowe korale:)



Jeszcze raz dziekuje za wymianki ,mam nadzieje,ze wszystko sie podoba i dobrze bedzie nosic:)

środa, 1 lutego 2012

Bez szalu

Jak w tytule. Niewiele robie,czas mi miedzy palcami ucieka,jakas niezorganizowana ostatnio jestem. Udalo mi sie skonczyc drugi kwadrat kocyka,zaczelam nawet trzeci.




I takie skromne korale sobie wydziubalam.Tak na poprawe nastroju.




Wlasciwie cos tam jeszcze robie,szykuje juz cos na Zielona Wymianke ,i cos  jeszcze ale to pokaze po weekendzie. I wlasciwie tyle. Zmeczona jestem ostatnio i troche przygnebiona. Kryzys emigracyjny mnie chyba dopadl:( Przejdzie. Troche to potrwa ale przejdzie...

środa, 25 stycznia 2012

Roznosci

Od kilku miesiecy chodze spac tak wczesnie,ze az wstyd sie przyznac;) Wszystkie wieczorne dlubanki rzucialm w kat,stad tak malo ostatnio pokazuje bo w ciagu dnia nie zawsze mam czas aby zrobic cos dla siebie. Wczoraj jednak zasiedzialam sie ,wena mnie naszla i wykonczylam to co czekalo na wykonczenie,zrobilam tez cos nowego. Oto efekty wczorajszego robotkowania:


Dawno temu zaczelam szyc broszke. Zapomnialam o niej zupelnie a wczoraj przypadkiem znalazlam ja w koszu z sutaszem.



Nie jestem wielka fnka kamei,jednak pokusilo mnie i jedna kupilam. Wyszla calkiem przyjemna broszka. Tak lekko i przyjemnie mi sie ja szylo,ze nawet nie zauwazylam kiedy ja skonczylam. Zadowolona jestem:)





Dokonczylam tez zaczete naszyjniki. Pierwszy z muszla,drugi z ceramika.





No i na koniec pokazuje pierwszy wyhaftowany kwadrat. Nie pytajcie ile mi jeszcze zostalo;)



Dziekuje Wam za wszystkie odwiedziny i mile slowa,ktore tu zostawiacie,lece Was poodwiedzac :)

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Brochy dwie

Obiecane nowosci. Wrocilam do filcowania wiekszych form. Bardzo chcialabym nauczyc sie roic takie cudne kwiaty,ktore ogladam na niektorych blogach.Moim jeszcze sporo do idealu brakuje ale jak to mowia,nie od razu rzym zbudowano. Szykuje tez wiekszy filcowy komplet,zupelnie nie w mim stylu wiec pewnie na wydanie bedzie;) Jak skoncze to pokaze calosc.
Najwiecej jednak czasu zajmuje mi ostatnio projekt szalenczy zupelnie:) Postanowilam bowiem wyhaftowac krzyzykami ...kocyk dla Malenstwa. Kupilam piekna kremowa kanwe podzielona na kwiadraty i siedze i dizubie te krzyzyki. Pierwszy kwadrat skonczylam,jak obfoce to Wam pokaze. Zaczelma robic drugi. Powspierajcie mnie prosze duchowo w tym dziubaniu bo boje sie,ze nie zdaze przez te 6 miesiecy,ktore mi zostalo:)


No,rozpisalam sie:) Bez zbednych slow oto zapowiadane broszki:





A teraz lece poodwiedzac Wasze blogi bo mam zaleglosci a jakos tak w towarzyskim nastroju jestem. Ludzi w realu brak wiec chociaz poodwiedzam znajomych z nierealnego swiata:(

czwartek, 12 stycznia 2012

Zielen i fiolet

Zdecydowanie moje ulubione polaczenie kolorystyczne. Wiosennie mi dzis tak wiec i kolory bardzo pasuja. Wczoraj widzialam pierwsze przebisniegi,dzis slonce pieknie wiosennie swieci. Czego chciec wiecej?

Dzis skromnie swie rzeczy: pierwsza to broszka z fluorytem,perla slodkowodna i szklanymi koralikami. 






druga to filcowy naszyjnik z muszla.

niedziela, 18 grudnia 2011

jestem:)

Witam po prawie miesiecznej przerwie:) Dzialo sie u mnie ale nie jest to temat na dzis. W ramach przypomnienia

(czy ktos jeszcze o mnie pamieta?) pokazuje dzis trzy prawie nowosci. Malo ostatnio robie bizuteryjnego ale obiecuje sobie,ze po Nowym Roku zasiade znowu do sutaszu.
Kolczyki z noca kairu i krysztalami Swarovskiego uszylam dla siebie. Zeby juz nikt nie powiedzial,ze nie nosze wlasnej bizuterii,szczegolnie sutaszu!



I dwa filcowe naszyjniki. Oba takze w moim posiadaniu osobistym,znaczy nie na sprzedaz. Przy robieniu tych naszyjnikow przypadkiem odkrylam nowy sposob filcowania a wlasciwie dofilcowywania( ale slowo:)) . Wszystko za sprawa zepsutego piekarnika,w ktorym dotychczas suszylam ufilcowane kulki. Zostalam zmuszona do szukania innych rozwiazan i wrzucilam mokre kulki do suszarki bebnowej( w Anglii sprzet niezbedny do zycia szczegolnie przy trojce dzieci!). Wyszly idealne. Polecam wszystkim szczesliwym posiadaczom suszarki do prania:)























Pozdrawiam wszystkich odwiedzajacych:) Staram sie do Was zagladac regularnie ale ostatnio nie jest to dla mnie latwe. Tym bardziej dziekuje tym,ktorzy jeszcze o mnie nie zapomnieli. :)





piątek, 4 listopada 2011

dla odmiany i na przekor jesieni

Kupilam ostatnio piekne kwieciste korale z fimo. Machnelam wiec kilka naszyjnikow filcowych na przekor paskudnej jesieni . Pierwszy naszyjnik ma w rzeczywistosci zdecydowanie zywsze kolory,reszte naszyjnikow udalo mi sie jako tako obfocic:) Tymczasem szyja sie nastepne sutaszowe kolczyki. Energii mi juz dzis brakuje bo strasznie niewyspana jestem. Lece wiec kawe wypic i moze sie zmobilizuje do jakiesj tworczej dzialalnosci:)
Pozdrawiam cieplo wszystkich,ktorzy mnie w tej trudnej walce ze sznurkami wspieraja:) Bardzo Wam dziekuje za wszystkie komentarze pod ostatnimi postami:)




























































poniedziałek, 26 września 2011

Nowosci kilka czyli misz-masz

Robie ostatnio nawet sporo ale jako,ze obiecalam niespodzianke,nie moge Wam jeszcze tego pokazac. Poki co nowosci,ktorych jeszcze nie widzieliscie.

Filcowe korale ukulane z potrzeby chwili:)



Kolejne podejscie do haftu koralikowego.









I kolejna broszka do kolekcji ''Natural'' . Owcza welna, drewniane koraliki i skora.





























wtorek, 17 maja 2011

nowe kolory

Jestem chora. Siedze w domu i filcuje:) Od wczoraj zrobilam 5 naszyjnikow. Blagam,powiedzcie,ze zdjecia sa lepsze niz te ostatnie:(((Przy absolutnym braku slonca to chyba i tak najlepsze co moglo mi wyjsc...



















































poniedziałek, 2 maja 2011

teczy ciag dalszy

Jakis czas temu kupilam cudna teczawa czesanke. W porywie weny przerobilam ja na dredy i ...dalej nie mialam pomyslu co z tym zrobic. Wlasciwie zrobilam jeden dredowy naszyjnik,z ktorego nie bylam zadowolona. Wczoraj dlugo wyczekiwana wena wrocila i oto co powstalo:


naszyjnik:










i dwie broszki:

































I na koniec fioletowy ptaszek,ktory poleci do pewnaj malej modnisi. Mam nadzieje,ze sie spodoba:)