Wlasciwie nic nowego. Ciagle szyje:) Pierwsze kolczyki maja jak na mnie dosc abstrakcyjna forme ale trzeba w koncu probowac czegos nowego. Fluoryt i szklane koraliki.
Drugie kolczki mozna by nazwac '' amialo byc tak pieknie...'' . Niby wyszly rowno,podoba mi sie polaczenie kolorow ALE rozlal mi sie klej co widac wyraznie na drugim zdjeciu. Coz. Bywa i tak . Kolczyki trafiaja do mojej kolekcji i pocieszam sie tym,ze beda idealnie pasowac do bluzki,ktora wczoraj dostalam od meza;)
Koral,krysztalki,szklane koraliki.
Co poza tym? Brzuchol mi rosnie,czuje sie na ogol kwitnaco choc miewam i gorsze dni (np wczprajszy,o ktorym lepiej zapomniec). Maz moj ze zgroza patrzy na ilosci pochlanianego przeze mnie jedzenia ale co tam:) Bardzo Wam jeszcze raz dziekuje za wsyzstkie komentarze z gratulacjami jak i za komentarze pod ostatnimi postami. Wasze cieple slowa dodaja mi skrzydel i przekonuja mnie ,ze to co robie ma sens. Nawet jesli rozleje mi sie klej;) Pozdrawiam Was cieplo!


