Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz (soutache). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz (soutache). Pokaż wszystkie posty

środa, 11 kwietnia 2012

hurtowo sutaszowo

Witam poswiatecznie:)Dziekuje za wszystkie zyczenia swiateczne. Bylam przez ostatnie dni tak zabiegana i zakrecona,ze dopiero dzis udalo mi sie naprawde usiasc do komputera. Mam nadzieje,ze wolne dni minely Wam w rodzinnej ,milej atmosferze:)

Jeszcze przed swietami zabralam sie za sutasz. Oto co powstalo przez zaledwie dwa dni (po ktorych sznurki snily mi sie cala noc:))

Naszyjnik z niewadomym kamieniem w roli glownej.Po bokach koral i lapis lazuli. Kupilam jakis czas temu cala mase pieknych kamieni do sutaszu niestety bez opisow wiec nie jestem wszystkich pewna.






Wisior z takze niewiadomym aczkolwiek pieknym kamieniem.



Wisior z kwarcem,perlami rzecznymi i krysztalem Swarovskiego.


Broszka z kolejnym nieznanym mi kamieniem (moze to jest jaspis?) ,perlami rzecznymi i krysztalkami.


I moja broszka faworytka. Kamien piekny i znow niewiadomy. Piekna zielen nieprawdaz?


Na koniec broszka z rodonitem.



I na koniec chwale sie wygranymi w Candy u Magdy




i u Moniki. Paczke z bransoletka dostalam wczoraj i powiem szczerze,ze zaskoczyla mnie ona ogromnie. Zapomnialam zupelnie,ze cos wygralam a tu prosze:)  Bardzo dziewczyny Wam dziekuje za cudne prezenty:)




Malo mnie ciagle na blogach. Dzis postaram sie Was poodwiedzac,ponadrabiac zaleglosci. Mam nadzieje,ze mi wybaczycie,ze tak malo ostatnio do Was zagladam. Nie zawsze stracza mi na wszystko sil.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Na zielono

Bardzo Wam dziekuje za komentarze pod poprzednim postem! Dziekuje,ze mi kibicowalyscie w tym kocykowym szalenstwie. Ciesze sie,ze Wam sie podoba efekt tego szalenstwa:)

Do rozwiazania zostaly mi trzy miesiace. Ostatni czas na moje robotkowe projekty. Staram sie nadrobic zaleglosci,dokonczyc zaczete projekty. Jednym z nich byl sutaszowy naszyjnik z pieknym jadelitem w roli glownej. Ta soczysta zielen chodzila za mna od dawna,naszyjnik lezal jakis czas w szafie i czekal na wykonczenie. No i sie doczekal:) Zadowolona jestem:)



niedziela, 5 lutego 2012

sutasz dwa razy

Dzis skromnie. Dwie pary kolczykow,ktore zrobilam jako prezent dla pewnych siostr.Mam nadzieje,ze przypadly im do gustu. Bardzo sie staralam trafic w upodobania kolorystyczne kazdej z nich.





środa, 25 stycznia 2012

Roznosci

Od kilku miesiecy chodze spac tak wczesnie,ze az wstyd sie przyznac;) Wszystkie wieczorne dlubanki rzucialm w kat,stad tak malo ostatnio pokazuje bo w ciagu dnia nie zawsze mam czas aby zrobic cos dla siebie. Wczoraj jednak zasiedzialam sie ,wena mnie naszla i wykonczylam to co czekalo na wykonczenie,zrobilam tez cos nowego. Oto efekty wczorajszego robotkowania:


Dawno temu zaczelam szyc broszke. Zapomnialam o niej zupelnie a wczoraj przypadkiem znalazlam ja w koszu z sutaszem.



Nie jestem wielka fnka kamei,jednak pokusilo mnie i jedna kupilam. Wyszla calkiem przyjemna broszka. Tak lekko i przyjemnie mi sie ja szylo,ze nawet nie zauwazylam kiedy ja skonczylam. Zadowolona jestem:)





Dokonczylam tez zaczete naszyjniki. Pierwszy z muszla,drugi z ceramika.





No i na koniec pokazuje pierwszy wyhaftowany kwadrat. Nie pytajcie ile mi jeszcze zostalo;)



Dziekuje Wam za wszystkie odwiedziny i mile slowa,ktore tu zostawiacie,lece Was poodwiedzac :)

czwartek, 12 stycznia 2012

Zielen i fiolet

Zdecydowanie moje ulubione polaczenie kolorystyczne. Wiosennie mi dzis tak wiec i kolory bardzo pasuja. Wczoraj widzialam pierwsze przebisniegi,dzis slonce pieknie wiosennie swieci. Czego chciec wiecej?

Dzis skromnie swie rzeczy: pierwsza to broszka z fluorytem,perla slodkowodna i szklanymi koralikami. 






druga to filcowy naszyjnik z muszla.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Ciagle sutasz

Wlasciwie nic nowego. Ciagle szyje:) Pierwsze kolczyki maja jak na mnie dosc abstrakcyjna forme ale trzeba w koncu probowac czegos nowego. Fluoryt i szklane koraliki. 





Drugie kolczki mozna by nazwac '' amialo byc tak pieknie...'' . Niby wyszly rowno,podoba mi sie polaczenie kolorow ALE rozlal mi sie klej co widac wyraznie na drugim zdjeciu. Coz. Bywa i tak . Kolczyki trafiaja do mojej kolekcji i pocieszam sie tym,ze beda idealnie pasowac do bluzki,ktora wczoraj dostalam od meza;)
Koral,krysztalki,szklane koraliki.

Co poza tym? Brzuchol mi rosnie,czuje sie na ogol kwitnaco choc miewam i gorsze dni (np wczprajszy,o ktorym lepiej zapomniec). Maz moj ze zgroza patrzy na ilosci pochlanianego przeze mnie jedzenia ale co tam:) Bardzo Wam jeszcze raz dziekuje za wsyzstkie komentarze z gratulacjami jak i za komentarze pod ostatnimi postami. Wasze cieple slowa dodaja mi skrzydel i przekonuja mnie ,ze to co robie ma sens. Nawet jesli rozleje mi sie klej;) Pozdrawiam Was cieplo!

piątek, 6 stycznia 2012

Obiecany naszyjnik

Zdjecia fatalne:( Naszyjnik za to chyba jeden z bardziej udanych. Onyks,granaty,krysztalki i Toho. Pozlacane kolka i aksamitna wstazka.






wtorek, 3 stycznia 2012

Szyje sie,robi sie...

Oj szyje sie szyje:) Wczoraj skonczyly sie szyc kolczyki,ktore niniejszym przedstawiam. Bez rewelacji ale co tam:) Lawa,szklane koraliki,krysztalki,srebro,srebro tybetanskie i oczywiscie sutasz.Krzywe strasznie ale lepiej niz poprzedni komplet.To juz cos!







Poza tym szyja sie dwie rzeczy. Jedna to naszyjnik z onyksem,ktory chodzil za mna od miesiecy kilku i wreszcie sie wylagl. Tzn w fazie tworzenia jest i jak narazie z efektu jestem dosc zadowoona. O drugiej rzeczy narazie nie powiem bo to niespodzianka wymiankowa.:) Wogole jakos tak wymiankowo mi sie zrobilo. Dwie wymianki w toku a ja ciagle nie mam dosyc. Jakby ktos mial ochote to ja chetnie:)

niedziela, 18 grudnia 2011

jestem:)

Witam po prawie miesiecznej przerwie:) Dzialo sie u mnie ale nie jest to temat na dzis. W ramach przypomnienia

(czy ktos jeszcze o mnie pamieta?) pokazuje dzis trzy prawie nowosci. Malo ostatnio robie bizuteryjnego ale obiecuje sobie,ze po Nowym Roku zasiade znowu do sutaszu.
Kolczyki z noca kairu i krysztalami Swarovskiego uszylam dla siebie. Zeby juz nikt nie powiedzial,ze nie nosze wlasnej bizuterii,szczegolnie sutaszu!



I dwa filcowe naszyjniki. Oba takze w moim posiadaniu osobistym,znaczy nie na sprzedaz. Przy robieniu tych naszyjnikow przypadkiem odkrylam nowy sposob filcowania a wlasciwie dofilcowywania( ale slowo:)) . Wszystko za sprawa zepsutego piekarnika,w ktorym dotychczas suszylam ufilcowane kulki. Zostalam zmuszona do szukania innych rozwiazan i wrzucilam mokre kulki do suszarki bebnowej( w Anglii sprzet niezbedny do zycia szczegolnie przy trojce dzieci!). Wyszly idealne. Polecam wszystkim szczesliwym posiadaczom suszarki do prania:)























Pozdrawiam wszystkich odwiedzajacych:) Staram sie do Was zagladac regularnie ale ostatnio nie jest to dla mnie latwe. Tym bardziej dziekuje tym,ktorzy jeszcze o mnie nie zapomnieli. :)





poniedziałek, 7 listopada 2011

szycie w toku

Tak na szybko-nowosci pare:)


Muszla,krysztaly.


Szklo weneckie,koraliki Toho.



Agat,krysztaly.





Szklo weneckie,krysztaly,szklane perly.






Masa perlowa,perly rzeczne, szklane koraliki.









Agat i jadelit.





























wtorek, 1 listopada 2011

trzy pary

Wena mnie naszla na zdjecia a raczej koniecznosc nieunikniona ;)

Pierwsza para to masa perlowa,mokait,szklane perly,krysztaly Swarovskiego. Kiedy szylam te kolczyki bylam z nich bardzo niezadowolona. Nic mi do niczego nie pasowalo. Nastepnego dnia przy ich podszywaniu skora stwierdzilam,ze to chyba najlepsza para jaka udalo mi sie uszyc.




Druga pare szylo mi sie cudownie,lekko i blyskawicznie. Sznurek jest zupelnie inny,matowy. Jest to jedyny sznurek do sutaszu,jaki udalo mi sie dostac w Anglii. Wsciekle czerwony ale coz... Agat i hematyt.





I trzecia para sloneczna.:) Agat i szklane perly.









sobota, 29 października 2011

biore sie w garsc

Za radami dziewczyn,ktore zostawily u mnie komentarze pod ostatnim postem ( a za ktore bardzo Wam goraco dziekuje!) wzielam sie w garsc. Pogrzebalam na dnie szuflady,zamowilam nowe kamienie, planuje zrobic cos specjalnie dla siebie. Co do nowych technik,narazie zostawiam to na pozniej. Musze oswoic sie z ta,ktora dopiero zaczelam:)


Dzis naszyjnik,ktorego za nic nie udalo mi sie obfocic tak,zeby bylo widac jego prawdziwe kolory. Czy Wy tez tak macie,ze w okresie jesien-zima macie najwieksze problemy ze zdjeciami? Dla mnie to koszmar!
W centrum piekny agat o moskich kolorach,wstazka takze bardziej w morskich odcieniach a nie niebieskich jak to widac na zdjeciu:(







poniedziałek, 24 października 2011

obiecane krzywolce i naszyjnik o pieknej nazwie:'' cosmituniepasujealeniewiemco''

Zdjecia dzis fatalne. FATALNE! Musicie mi uwierzyc na slowo,ze kolczyki maja na srodku agaty o pieknej butelkowej zieleni czego absolutnie nie widac. Poza tym uzylam tu jaspisu i awenturynu. Krzywe,wiem:)







Musicie mi tez uwierzyc ,ze naszyjnik o pieknej nazwie nadanej nieopatrznie przez mojego meza ma piekne odcienie brazu i bezu. W centrum naszyjnika agat tytanium ( wybaczcie ale nie wiem jak to przetlumaczyc na polski) ,poza tym krysztaly Swarovskiego i malenkie fasetowane tygrysie oka. Spod podszyty skora.